Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Deviously Deviant monsalvatoMale/Poland Recent Activity Deviant for 8 Months
Needs Premium Membership
Statistics 6 Deviations
82 Comments
454 Pageviews

sklepy cynamonowe

Sat Mar 28, 2009, 2:26 PM
  • Listening to: Jakub Zak
  • Reading: Wszelkie Bryki
  • Watching: -
  • Playing: -
  • Eating: -
  • Drinking: Yarba Mate
Kiedy mój wzrok przyzwyczaił się do ciemności rozpoznałem warsztat, w którym Ojciec naprawiał swoje manekiny. W jego dłoniach znajdował się mały, drewniany koliber i nieporadnie ruszał skrzydełkami. Jedno z nich było złamane, a z pęknięcia ciekła ciemna żywica. Nie widział mnie i bardzo cicho rozmawiał z ptakiem. Podszedłem bliżej by usłyszeć jego słowa, a między moimi nogami przeszła duża drewniana żmija stukając miarowo swoim cedrowym ciałem. Nie usłyszałem zbyt wiele, bo nagle do pomieszczenia wtargnęła Adela. Zanim to się jednak stało zdołałem bardziej odczytać z ruchu warg, niż tak naprawdę usłyszeć: „;pragniemy rozkoszy twórczej … Chcemy stworzyć po raz wtóry człowieka …”. Potem wszystko wydarzyło się bardzo szybko – służąca uderzyła ojca w twarz haftowaną chusteczką do nosa i wyciągnęła z jego dłoni kolibra. Rzuciła go na ziemię i jak Karakona rozdeptała na podłodze z dziwnym chrzęstem. W tej samej chwili mahoniowa dłoń wciągnęła mnie w cień i gestem kazała uciekać. To był najstarszy manekin Ojca – Aaron. Drewno z którego był zrobiony było tak stare i zmurszałe, że wyrzucono go wiele lat temu. Teraz na jego ciele widziałem plamy pleśni układające się w dobrotliwy wyraz twarzy staruszka, który nie ma już nadziei na lepszy los i oczekuje tylko jednego …

Biegłem ciemnym korytarzem bardzo długo, sam nawet nie wiem ile to trwało. Kiedy wybiegłem na zewnątrz myślałem, że jest noc. Ale to nie była noc, to było coś więcej. Słońce świeciło jak szalone, a całą ulicę Krokodyli, jak i całe miasto, spowijała dziwna ciemność ostatniej nocy lata. Pamiętam, że wydało mi się to nawet całkiem zabawne, że wyszedłem właśnie na tę ulicę. Miejsce, gdzie wszystko było niczym więcej jak kopią. Marną i tandetną wersją wszystkiego co miłowaliśmy w prawdziwym świecie. Kobiety, które spotykałem tu na ulicy nie wydawały mi się prawdziwe. Były jak manekinowi imitacje prawdziwych kobiet i nawet krwawy karmin ich ust przywodził na myśl barwnik chemiczny, a nie pomadkę mojej matki. Kiedy podszedłem do jednej z nich i podniosłem wzrok odwróciła do mnie swoją zastygłą w jednym wyrazie twarz i przewróciła, jak szmaciana lalka, oczami. Wyciągnęła do mnie rękę, jakby prosząc o azyl albo o coś więcej … Nie wiem, bo kiedy dotknąłem jej dłoni rozsypała się w proch i znalazłem się znów na schodach na ostatnią z komnat tego świata. Wznoszącą się ponad wszystkim co znam wieżę – bastion, a równocześnie mój dom. Zapukałem do drzwi, za którymi miał znajdować się mój Ojciec, ale moja dłoń nie napotkawszy oporu ze strony grubych drzwi przeszła przez nie na wylot, a ja zachwiawszy się wpadłem do ciemnego pokoju. Uderzyłem głucho o dziwnie pachnącą powierzchnie podłogi i poczułem, że na plecach siada mi mały, drewniany ptaszek. Wydało mi się to nawet przyjemne i miłe, ale tylko do tej feralnej chwili, kiedy poczułem, że sączy się z niego ciepła, ciemna i bardzo gęsta żywica …

_________________________________________

Była okazja, więc się spróbowałem. Znów chyba widać HPL'a troszkę ...

deviantID

Człowiek wielu talentów, znany przez wielu jako el Ofir. Zajmuje się wszystkim i niczym, co tylko kto chce ... Czasem zbyt nieśmiały by otworzyć usta. Innego dnia mówi jak najęty ... meteoropata? :P

Devious Info

    deviantART Community Board

    [x]

    Comments


    :iconluxuris:
    Hey check my gallery :iconluxuris:

    --
    visit: =Felsus
    :iconarzeno:
    Hey, :wave:
    Thanx for dropping by and faving! :handshake: Much appreciated.
    :iconatzur:
    thanks for the watch!!! ^^

    --
    KAMIKAZE FACTORY STUDIO
    kamikazefactory.com
    = Manga made in Spain | Manga de Diseño - Design & Manga | Design, illustration, comic, flash animation, web
    :iconmonsalvato:
    It's pleasure to watch you ^_^' Mrau!
    :icongwilinski:
    Hej, dzięki za :+fav:, mam nadzieję, że spodoba Ci się na dA. Ciekawe miejsce, masa pomysłów i bardzo różni ludzie :)

    --
    Any three points can be joined by a single straight line. All you need to change is the width of the line.
    :iconmonsalvato:
    wiesz ... tylko, że ja tu już byłem trzy lata. teraz zmieniłem adres ;p no i na lascie mamy low ... niedobrze xD
    :icongwilinski:
    Muzycznie ja mam bardzo otwarty umysł podobno [link] , więc prawdopodobnie nie ma aż tak dużego znaczenia :)

    --
    Any three points can be joined by a single straight line. All you need to change is the width of the line.
    :iconmonsalvato:
    hoho ja tu nie chcę kolegi martwić, ale OMI to dinozaury mają ;P teraz OMR jest [link] ;)

    Site Map